poniedziałek, 22 listopada 2010

Twórczość wygrzebana

Oczy spowite płatkami róż
Dłonie na znak modlitwy złożone
Usta okryte wieczności milczeniem
Śmierci oblicze

poniedziałek, 15 listopada 2010

Nadzieja...

"Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem" Alighieri Dante
Takie proste, a takie prawdziwe.

niedziela, 14 listopada 2010

W drodze

Czasami mam ochotę wsiąść w samochód i pojechać przed siebie. Włączyć ulubioną muzykę, w termosie mieć naszykowaną herbatkę, nie brać żadnej mapy i tak po prostu jechać, odkrywać nowe, dotychczas nieznane mi szlaki. Telefon komórkowy wyłączyć i tak całkowicie odcięta od świata ten świat właśnie odkrywać. Brzmi to paradoksalnie, ale kiedy człowiek odetnie się od wszystkiego, to ma okazję poznawać nowe rzeczy, ludzi i miejsca. Chcę poczuć wolność, kiedy niczym nie muszę się przejmować i nigdzie się nie śpieszę. Następnym razem, gdy mnie najdzie na spontaniczne podróże, bez wahania chwycę w dłoń kluczyki i dowód rejestracyjny i pojadę w nieznane. Kto wie, może odkryję coś wspaniałego w tej drodze.

wtorek, 9 listopada 2010

Skazani na samotność

Czy te wszystkie opuszczone na świecie dusze są skazane na samotność? Czy jak się rodzimy to karta naszego życia jest już dawno zapisana? Czy człowiek umierający całkowicie sam, bez żadnej przyjaznej obok siebie osoby, nie mógł tego zmienić swoim zachowaniem? Naszły mnie takie rozważania dosłownie przed chwilą. Zastanawiam się, czy człowiek, nie mogący znaleźć swojej drugiej połowy, ma w ogóle na to jakikolwiek wpływ. Może jest tak, że niektórzy tak po prostu odgórnie są skazani na samotność i choćby nie wiem co robili, to życie i tak zadecyduje za nich. Mam nadzieję, że jednak wszystkie podejmowane przez nas działania mają wpływ na naszą przyszłość. Bo gdyby tak nie było, to jaki w ogóle sens miałoby życie????? Zagmatwałam to wszystko.......muszę się przespać z tymi myślami, a jutro w świetle dnia moje refleksje nabiorą zupełnie innych, bardziej optymistycznych barw.

piątek, 5 listopada 2010

Jest pięknie, I'ts beautiful

Zamiast siedzieć i się zamartwiać, tęsknić i myśleć bez celu, postanowiłam zająć się czymś kreatywnym. Pomysł okazał się genialny. Od dwóch dni pełnię nieoficjalnie rolę managera pewnej utalentowanej młodej dziewczyny. Zaznaczam przy tym, że jest w moim wieku, aby podkreślić także moją młodość :) Wracając do tematu, dziewczyna ta, notabene moja koleżanka, zajmuje się fotografią i chcemy zorganizować wystawę jej zdjęć. Myśl ta zrodziła się nagle i już na stałe zagnieździła w naszych umysłach. Teraz obmyślam plan, jak to wszystko zorganizować od strony technicznej. Strasznie mnie to wszystko absorbuje, mam 100 pomysłów na minutę i jest mi z tym naprawdę dobrze! Wreszcie robię coś sensownego, co da mi dużo satysfakcji i nie ukrywam sprawia mi przyjemność. Więc do dzieła!!!!