niedziela, 25 września 2011
wolna chata
Siedzę w domu, sama. Lubię te dni, kiedy rodzice jadą na działkę, albo gdzieś dalej. Mam wtedy dużo spokoju, ciszy, nie muszę walczyć z tatą o ściszenie telewizora, kiedy chcę iść spać, mogę pozmywać po obiedzie w dniu następnym. No i siedzę sobie tak sama i jest mi smutno trochę. Kiedy była druga połówka te chwile były milsze, bo we dwoje korzystało się z tzw. wolnej chaty. A teraz? Jak wpadną znajomi jest miło i wesoło, jednak jak pojadą do domu znowu zostaję sama. Sama zasypiam, sama się budzę, sama marznę, kiedy za oknem zimnica, a kaloryfery jeszcze nie grzeją. Wcale nie jest mi dobrze samej.
sobota, 10 września 2011
Pasja życia
"Brak miłości mógł mu zadać nieskończony ból, lecz nie mógł mu zaszkodzić; celibat mógł wysuszyć źródła jego sztuki i zabić go. Seks naoliwia - mówił sam do siebie, pracując z łatwością (...)"
Pasja życia, Irving Stone
Pasja życia, Irving Stone
piątek, 9 września 2011
motyle
Żyje sobie człowiek jako szczęśliwy singiel, no powiedzmy, że szczęśliwy, i nagle go dopada. Ni stąd ni zowąd. I to w najmniej oczekiwanym miejscu i czasie. Mam motylki w brzuchu, kurcze, już dawno tego nie czułam i nawet mi trochę z tym dziwnie. Wracam do domu i nie mam, co ze sobą zrobić. Z jednej stronie fajnie, ale z drugiej przychodzi ta niepewność, ten strach przed ośmieszeniem się. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale może warto się cieszyć z małych WIELKICH rzeczy, nawet jeśli nic nie wyjdzie, to pozostaną piękne wspomnienia po tych cudnych uczuciach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)