poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Poszukiwania

Oj, coś marnie mi szło pisanie ostatnimi czasy, a tyle się wydarzyło. Zastanawiałam się kiedyś, czy zawsze musi być tak, że jak w jednej sferze życia nam się układa, to od razu zaczyna się psuć w innej. Niestety w moim przypadku to chyba już standard. Tylko chyba powinna być w tym zachowana jakaś równowaga..... a u mnie jak coś wreszcie jest dobrze, to od razu kilka innych spraw się sypie. I tym oto sposobem odzyskałam spokój i harmonię w życiu rodzinnym (bardzo to miłe uczucie), straciłam pracę i od ponad tygodnia robię za kurę domową (przynajmniej jest jeden plus - mogę się spełniać kulinarnie, bo mam na to duuuużo czasu), wciąż nieprzerwanie jestem singlem i nie zapowiada się na zmianę tego statusu w najbliższym czasie. I chociaż mogę dookoła mówić, jak to fajnie być samemu i rozkoszować się wolnością, to niestety wcale tak kolorowo nie jest. Półtora roku zdecydowanie mi wystarczy i chciałabym mieć przy sobie bliską duszę, a kwestia życia erotycznego też ma tu znaczenie, nie ma co się oszukiwać - dość duże znaczenie! Chociaż gdyby przyszła do mnie dobra wróżka i powiedziała, że może mi wyczarować świetną, satysfakcjonującą pracę lub mężczyznę moich marzeń, który pokocha mnie taką, jaka jestem, to szczerze mówiąc nie wiem, co bym wybrała....Skłaniałabym się chyba ku pracy, w której mogłabym się realizować i rozwijać i która zapewniłaby mi pieniążki - tak teraz potrzebne do godnego życia. A miłość pewnie też się znajdzie kiedyś, może nie taka wspaniała i idealna, jaką mogłaby mi zaproponować wróżka - ale przynajmniej prawdziwa. Niestety istoty z magiczną różdżką istnieją tylko w bajkach (i w filmach porno - nawet z taką sporą różdżką :P), a ja muszę pracę znaleźć sama. Liczę na to, że niebawem mi się to uda i będę mogła spełniać się zawodową i cieszyć się niezależnością finansową. A póki co prowadzę swoje poszukiwania,  na szczęście wytrwałości mi nie brakuje. Trzymajcie kciuki!